Shop More Submit  Join Login
×

More from deviantART



Details

Submitted on
April 14, 2012
File Size
3.4 KB
Link
Thumb

Stats

Views
95
Favourites
0
Comments
0
×
Gdy świat dopiero rozkwitał, Bóg stworzył dwie istoty.
Narcyza, syna Przebiśniega, który przystojny był jak
sami niebiańscy Aniołowie, a równy był im mądrością.
Oraz Lilię, córkę Fiołka, której delikatną wrażliwość
opiewały ludy na obrzeżach kraju, w którym żyli oboje.
Lilia i Narcyz stworzeni zostali jako osobne dwie istoty,
które żyć miały z daleka od siebie, tak jak ich rodziny.
Stała się rzecz, iż pomiędzy ich miastami stała fontanna,
często odwiedzana przez oba ludy, dająca orzeźwienie.
Ujrzał Narcyz Lilię siedzącą na marmurowym brzegu.
Ona także go spostrzegła, zarumieniona i piękna Muza.
Zachwyt wzajemny wziął nad nimi górę, spotykali się.
Łamiąc wszelkie tradycje i zakazy, jak dzieci biegali,
przytulając się, łaskocząc i goniąc wśród polan traw.
Starszyzny ludów jednak się dowiedziały, w gniewie
sprawiły, że zakochanych zdradzili przyjaciele dawni.
Uwięzieni zostali, by pod sąd ich poddać o świcie dnia.
Tęsknym wzrokiem wpatrywali się w gwiazdy migoczące.
Serca biły jednym rytmem, a oni to wzajemnie czuli…
Lecz wtem już brzask świta, dobiega ku nim światło.
Słońce nadeszło, gdy księżyc wciąż na niebie świecił.
Wyprowadzili ich żołnierze, ku zgubie i stracie obojga.
Przechodząc przez ogrody Elizejskie spostrzegli siebie,
tęskno rzucili się w swoje ramiona, łkając i drżąc cali.
Spojrzeli ku niebu, w księżyca tarczę i rzekli ku Bogu:
„Panie, nie odbieraj nam tego, coś nam dał łaskawie!"
Złączył ich pocałunek, łzy ciekły z ich oczu, wtuleni
chłonęli ostatnie sekundy Miłosnego uniesienia serc.
Już dobiegają żołnierze, chcą ich rozdzielić na zawsze.
Wtem z księżyca tarczy Bóg światło posłał na parę.
Ich pocałunek na wieki przypieczętowany błyskiem…
Zmienili się oboje w kwiaty przepiękne, pachnące.
Lecz nie dane im było pozostać ze sobą, ni się złączyć.
Los bowiem z góry odrzucał ich miłość i tęsknoty ciał.
I teraz patrzą na siebie wzajemnie, wzdychając tęsknie
ku sobie nawzajem.. Nie dane im dotknąć się, ni łączyć.
On bowiem kwiatem Narcyzem się stał, z daleka od niej.
Ona zaś się Lilią mieniła i w Lilię przemieniona została.
Trwają oboje po wieki zaklęci, czując siebie wzajemnie
lecz nie mogący się dotknąć nigdy, aż do końca świata.
I ich miłość nie gaśnie, ni zna osłabienia. Trwają jak para
zawsze sobie oddani, córki i synowie Bożego Planu.
Moja praca własna :)
No comments have been added yet.

Add a Comment: